20 maja 2017. Festyn Mlekovity

Pilickie Aktualności » 20 maja 2017. Festyn Mlekovity

Mlekovita kontynuuje tradycje pilickiej OSM. Festyn był okazją do pokazania mieszkańcom, że mleko i jego przetwory to nie tylko tradycyjna żywność lecz również składniki wielu wymyślnych potraw i przekąsek. Kiedy spacerowałem wśród stoisk przypomniał mi się mleko mojego dzieciństwa

W czasach PRL mleko było podstawowym produktem spożywczym. Działał system dostawy mleka pod drzwi mieszkań. W sklepie opłacało się miesięczny abonament. Koszyki z butelkami mleka docierały w nocy z mleczarni pod sklepy. Bywało, że przywożone przed świtem i czekające na otwarcie sklepu mleko zimą zamarzało, a latem - kisło. Mleczarz zabierał mleko spod sklepu i ręcznym dwukołowym wózkiem rozwoził je do mieszkańców. Charakterystycznym dźwiękiem, który słychać było w miastach bladym świtem był więc dźwięk stukających o siebie szklanych butelek. Mleczarz stawiał pod drzwiami butelki z mlekiem a zabierał puste, które mieszkańcy wystawiali wieczorem za drzwi. Szklane butelki z aluminiowymi kapslami to jeden z symboli PRL-u. Swoje kolory kapsli miały też śmietany i kefir. Mleko było sprzedawane w szklanych butelkach zamkniętych aluminiowym "sreberkiem". Złote zamkniecie miało mleko tłuste a srebrne - mleko chude. Można było również kupować mleko w sklepach gdzie nalewano je klientom z 20-litrowych, aluminiowych, baniek do butelek lub mniejszych baniek, które kupujący przynosili ze sobą. Oficjalnie mleko nadawało się do spożycia po przegotowaniu ale ponieważ zakazany owoc lepiej smakuje najchętniej piliśmy zimne, prosto z butelki :) Po przegotowaniu na powierzchni pojawiał się „kożuch”, który nie był lubiany. Na śniadanie dostawaliśmy zazwyczaj zupę mleczną albo grysik na mleku. Szału nie było :) W szkołach na dużej przerwie podawano uczniom szklankę gotowanego mleka. Z czasem „powiało nowoczesnością” i mleko butelkowe zostało wyparte przez mleko w plastikowych woreczkach.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Żywa historia pilickiego mleczarstwa